W Medycyna

8 pytań o studia lekarskie

Pora na Q&A o studiach na kierunku lekarskim! Dostaję od Was mnóstwo pytań, jednak nie jestem w stanie każdemu odpowiedzieć w prywatnej wiadomości. Dlatego zdecydowałam się wybrać kilka z najczęściej zadawanych pytań i odpowiedzieć na nie najlepiej jak potrafię. Pamiętajcie, że odpowiedzi,  to jedynie moje subiektywne opinie po pięciu latach studiów lekarskich. Jeśli nie znajdziecie odpowiedzi na pytania, które Was nurtują, śmiało piszcie je w komentarzach poniżej. Zapraszam!

Pytanie od Karoliny: Jak przygotować się na pierwszy rok?

Znam bardzo ciekawy przypadek studenta, który w ramach testu czy nadaje się na ten kierunek, całą noc leżał w łóżku i starał się nie zasnąć. Tłumaczył, że sprawdzał w ten sposób czy da radę się uczyć przez całą noc. Taka próba nie jest jednak konieczna.

Odradzam również naukę przed rozpoczęciem roku akademickiego, bo tak naprawdę nie wiadomo jeszcze wtedy co będzie nas obowiązywało i co jest ważne. Warto te najdłuższe wakacje po maturze wykorzystać na odpoczynek i naładowanie akumulatorów.

Przed rozpoczęciem roku koniecznie musimy się zatroszczyć o mieszkanie lub pokój w akademiku. Warto też już wtedy kupić sobie fartuch medyczny, fartuch prosektoryjny i buty medyczne, bo będzie nam to potrzebne już w pierwszym tygodniu zajęć. Za to stetoskop przez dwa pierwsze lata nauki raczej nie będzie potrzebny, więc z tym zakupem spokojnie można poczekać.

Co do książek, to warto wypytać starszych kolegów z tej samej uczelni lub zaczekać do czasu pierwszych ćwiczeń. Według mnie nie warto kupować wszystkich podręczników ze spisów książek, które czasem udostępniane są dla studentów, bo ostatecznie i tak nie będziemy uczyć się ze wszystkiego jednocześnie.

Pytanie od Nikoli: Jak jest z czasem wolnym na studiach lekarskich? Czy naprawdę nie ma nic poza nauką?

Na pewno tego czasu wolnego jest mniej niż było go w liceum, ale jest. Można mieć czas na hobby, rodzinę, sport. Według mnie to bardzo ważne, by mieć coś jeszcze poza studiami, by móc się od nich oderwać i odpocząć.

Najwięcej nauki jest na samym początku. Weekendy na pierwszym roku dzieliłam na pół, jeden dzień był na naukę, a drugi na odpoczynek. Jednak jest to kwestia bardzo indywidualna, bo każdy potrzebuje innej ilości czasu, aby opanować materiał. Każdy kolejny rok na studiach stopniowo staje się nieco przyjemniejszy i z każdym rokiem wolnego czasu robi się coraz więcej. Wyjątkiem jest okres sesji, wtedy bez znaczenia na którym semestrze jesteśmy, najczęściej każdy dzień podporządkowany jest nauce.

Pytanie anonimowe: Czy ciężko jest odnaleźć się na medycynie po liceum? Ile czasu zajmuje przyzwyczajenie się?

To bardzo indywidualna sprawa, ale myślę, że po pierwszym semestrze i przetrwaniu pierwszej sesji zdecydowana większość studentów jest już całkowicie przyzwyczajona do nowej rzeczywistości. Wiele osób przyzwyczaja się do nowych warunków nawet wcześniej. Więcej o samym początku studiów pisałam tutaj (Anatomia charakteru).

Pytanie od Oli: Czy da się pogodzić studia medyczne z innym kierunkiem?

Oczywiście. Jak najbardziej jest to możliwe i znam na to wiele przykładów. Zarówno można je godzić z innymi studiami medycznymi np. fizjoterapia lub dietetyka (wtedy z części zajęć, których tematy się pokrywają, można ubiegać się o zwolnienie) jak i z całkiem odmiennymi kierunkami, jak psychologia, filologia czy ekonomia. Najczęściej można się wtedy starać o indywidualny tok studiów, który uprawnia nas do samodzielnego układania sobie planu, tak by dało się pogodzić ze sobą oba kierunki.

Pytanie od Ani: Jak pogodzić ciążę ze studiami medycznymi?

O ile się da, to najlepiej czas porodu i połogu „zaplanować” na wakacje. Gdy ciąża przebiega prawidłowo na większość zajęć można uczęszczać normalnie z innymi studentami. Jeśli z czasem ciąży pokryją się zajęcia w których nie można uczestniczyć, można ubiegać się o indywidualny tok studiów i przeniesienie ich na inny rok, jednak ja nie miałam takiej sytuacji. Więcej o uczęszczaniu w ciąży na studia pisałam tutaj (Ciężarówka w fartuchu). Należy być jednak świadomym, że jeśli ciąża wymagałaby dłuższej hospitalizacji lub leżenia w łóżku z powodu komplikacji, trzeba będzie na rok przerwać studia.

Pytanie od Aleksandry: Czy zdarzają się studenci, którzy zaczynają studia lekarskie w późniejszym wieku, a nie od razu po liceum?

Tak, jest ich całkiem sporo. Bardzo wiele osób zaczyna studia o rok, dwa lub trzy lata później. Są też studenci, którzy najpierw zdążyli skończyć zupełnie inne studia czy nawet przez kilka lat pracować w całkiem innym zawodzie. Na uczelni jak najbardziej można spotkać studentów dwudziestoletnich, dwudziestopięcioletnich czy trzydziestoletnich. Myślę, że każdy rocznik studentów dzieli się na mniej więcej równe części. Około połowa to osoby, które na studia poszły bezpośrednio po liceum, a druga połowa to studenci, którzy mieli mniejszą lub większą przerwę w edukacji.

Pytanie od Dagmary: Jak jest z wytrzymałością psychiczną? Wszyscy wiemy, że rzeczywistość jest zupełnie inna niż obraz pokazywany w filmach i serialach. Czy da się przyzwyczaić do cierpienia ludzi i nie myśleć o każdym pacjencie przez następny tydzień?

W zawodzie lekarza potrzebna jest jednocześnie „gruba skóra” oraz duża doza empatii. Potrzeba znaleźć złoty środek, by być dla pacjentów dobrym człowiekiem, a jednocześnie potrafić się od pracy odciąć i wychodząc do domu móc żyć swoim życiem. Jeśli chcecie poczytać więcej o pracy lekarza to zapraszam Was do wcześniejszego wpisu „Moja rozmowa z mamą ginekolog – cała prawda o pracy lekarza”.

Pytanie od Zuzy: Czy specjalizację po studiach można sobie wybrać czy idzie się tam gdzie jest akurat potrzeba?

Specjalizację każdy wybiera sam. Jednak nie jest to takie proste, bo trzeba się na nią dostać, a liczba miejsc jest ograniczona. Specjalizację rozpoczyna się po zdanym (po sześciu latach studiów) Lekarskim Egzaminie Końcowym i następnie ukończonym rocznym stażu podyplomowym.

Dla lepszego zobrazowania: ja właśnie kończę piąty rok studiów, za rok po ukończeniu szóstego roku przystąpię do egzaminu, następnie przez rok będę na stażu i jak to wszystko się uda, to za dwa lata (więc po siedmiu latach od rozpoczęcia studiów) rozpocznę specjalizację, która potrwa kolejne 4-7 lat.

Jeśli nie znaleźliście odpowiedzi na pytanie, które was nurtują, to zostawcie je w komentarzu, a ja postaram się na wszystkie odpowiedzieć.

Jeśli spodobał Ci się mój wpis i chcesz dostawać powiadomienia o kolejnych, kliknij

żeby obserwować mnie na Facebooku.

Poprzedni wpisSprawdzony sposób na kleszcze
Następny wpisJedyna rzecz, o której musisz pamiętać, by być dobrą mamą
  • Kasia Baca

    Jakie jest pierwsze wrażenie na zajęciach w prosektorium ?

    • Monika Milczk

      Na mnie nie zrobiło zbyt wielkiego. Tam jest trochę odrealniona sytuacja. Śmierdzi formalina a zwłoki sabardzo stare i wypreparowane… Trochę wyglądają jak woskowe eksponaty. Nie zmienia to jednak faktu żeby pamiętać o całkowitym zachowaniu z szacunkiem do tych którzy poświęcili swoje ciała dla nauki.
      Jak dla mnie dużo gorzej jest na 6 roku na medycynie sądowej…..

      • Katerina G

        Popieram, najgorzej było na sądówce, ale i to dało się przeżyć. 😉 Najgorsze jest pierwsze wrażenie bo potem to nie ma się prawie żadnego wrażenia. 😉 No i z zapachem jest też ciężko ale nos też potrafi się szybko przyzwyczaić. 🙂 Jednym słowem to jest najmniejszy pikuś na tych studiach. 😉

      • Kasia Baca

        A jaka jest różnica od medycyny sądowej a zajęciach w prosektorium?☺

        • Monika Milczk

          Prosektorium anatomiczne na 1 roku jest w anatomicum, dominuje tam zapach formaliny i wszystkie ciała są “zniszczone i zakonserwowane” formaliną właśnie, mają duuużo lat zazwyczaj, do tego są wypreparowane więc są ciała do nauki klatki piersiowej, takie do nauki jamy brzusznej itd. Na 6 roku na medycynie sądowej idzie się do prosektorium na Oczki. I tam dominuje zapach rozkładu. Tam są ciała po wypadkach, powieszenia utopienia, jest obecny prokurator przy sekcjach (siedzi sobie w kącie:P) i dostaje się takie ciało które bardziej przypomina człowieka niż te z anatomicum, i tam ocenia się skórę uszkodzenia na niej, plamy opadowe i po kolei wszystkie narządy szukając przyczyny śmierci jeśli nie była ona oczywista (takie sprawy powiedzmy bieżące) jak w Anatomii Prawdy itp 😛 tylko wersja made in poland. Myśmy sobie pod nosami smarowali Vicka albo maści jakies eukaliptusowe żeby zmniejszyć doznania zapachowe….

      • Pati Szpon

        Trochę nieaktualne informacje z anatomii. Teraz jest tak, że każda grupa dostaje “nowe”, nierozpreparowane zwłoki, na początku roku a potem sukcesywnie wszystko rozpreparowuje sama. Nie ma problemu, żeby się dopchać, samemu coś zobaczyć czt nauczyć się trzymać skalpela.

        • Monika Milczk

          No może nieaktualne 😛 tak jak pisałam było faktycznie prawie 9 lat temu (to rzeczywiście prawie dekada… Nie odczuwam tego tak :P) ale to genialne macie warunki w takim razie. Mimo wszystko jednak ciała są w formalnie konserwowane pewnie. A zapach formaliny jak dla mnie 100x lepszy niż rozkładu…

  • Zosia Jacek

    Czy sama chęć niesienia pomocy innym jest wystarczającą przesłanką do pójścia na lekarski? Leczenie ludzi i pomaganie im wydaje mi się świetną sprawą. Boję się jednak zajęć w prosektorium czy operacji. Z jednej strony trochę mnie to ciekawi, ale z drugiej boję się, że będzie to dla mnie za ciężkie (widok nie wydaje się być zbyt przyjemny). Czy można się do tego przyzwyczaić? Czy są na przykład osoby, które rezygnują ze studiów medycznych właśnie z powodu takiego lęku?
    Świetny blog!
    Pozdrawiam:)

    • Monika Milczk

      Ciężko trochę odpowiedzieć na pytanie czy strach Ci minie po zajęciach na prosektorium czy podczas operacji, nawet jeśli komuś innemu tak się zdarzyło… Osobiście uważam że akurat te dwa to pikuś porównując do sekcji zwłok na 6 roku na medycynie sądowej… I chyba a jedną mieliśmy też na patomorfologii. Napewno nikt nie będzie Cię zmuszał do grzebania w ciele na bloku operacyjnym jak np powiesz ze mdlejesz, ani na sądówce – jednak w to drugie miejsce to wystarczy że wejdziesz i już może od “zapachu” być słabo… Natomiast na pierwszym roku no aby ta anatomia dobrze poznać to trochę trzeba pogrzebać….
      Ja nie znam nikogo kto by z powodu lęku zrezygnował ze studiów – raczej takie osoby trzymały się na uboczu w salach prosektoryjnych czy operacyjnych i wybrały potem specjalizacje która takich umiejętności nie wymagała.

      • Zosia Jacek

        Dziękuję! 😉

    • Widok nie jest przyjemny, ale da się do niego przyzwyczaić. Co więcej, nie każdy lekarz musi pracować w prosektorium czy operować 🙂

  • Monika Milczk

    Co do studiów równolegle na 2 kierunkach to pamiętam tylko że zgoda dziekana zdaje się jest niezbędna, czyli papierologia od dnia nr 1 🙂

  • Magda Celichowska

    Czytałaś książkę “Mali bogowie”? Jestem lekturą tą przerażona i zastanawiam się, na ile jest to przerysowane? Czy naprawde jest tak trudno znaleźć miejsce na specjalizację? Jak rzeczywistość po medycynie wygląda z Twojej perspektywy?

    • Jeszcze nie czytałam tej książki, ale na wakacjach na pewno nadrobię zaległości 😉

    • Katerina G

      Nie czytałam też tej książki ale dużo o niej słyszałam z różnych wywiadów itp i dlatego pozwolę sobie o tym coś napisać. 😉 Myślę że wiele nie jest to przerysowane, ze specjalizacjami bywa ciężko, nie każdy od razu dostanie się na to co chce jeśli w ogóle mu się uda i będzie mu się chciało poczekać ale to dotyczy tylko niektórych specjalizacji. 🙂 Bywa również ciężko z dalszą drogą kształcenia zwłaszcza gdy się ma szefa który nie chce puszczać na kursy bo brakuje lekarzy na oddziale… Ja idąc na te studia miałam różne ideały związane z tym zawodem jednak zderzając się z rzeczywistością doznałam sporego rozczarowania a od teraz ten zawód kojarzy mi się głównie z frustracją i jakąś ciągłą walką. Jednak jak się jest twardym, nie wyobraża się w innym zawodzie to przy dużym zaparciu przetrwa się wszystko, choć myślę że jest kilka innych ciekawszych zawodów i do tego lepiej płatnych, pytanie tylko czy chce się zarabiać czy pomagać… U mnie jeszcze w głowie wciąż gdzieś te ideały nadal się tlą i wbrew wszystkiemu chcę być przede wszystkim dobrym lekarzem i do nich dążyć a z resztą mam nadzieję że można sobie jakoś poradzić. 😉

      • Magda Celichowska

        Dziękuję za odpowiedz! Liczę, że we mnie również ideały nie zgasną.:)

  • Marek Ma

    Gdzie kupiłaś ten piękny fartuch z podwijanymi rękawami? 🙂

  • Malgorzata Meller-Mazzocchi

    Ciekawe !!! Studia medyczne we Francji wymagaja calkowitego poswiecenia sie wybranej dziedzinie . Ta pani studiuje wiec na polgwizdka?