Sposób na kleszcza

lek. Kasia Woźniak - -

Choroby zakaźne, Lifestyle, Mama, Medycyna, Pediatria, Szczepienia

park

Rozpoczęła się długo wyczekiwana piękna pogoda, a wraz z nią spacery lesie, zabawa w ogrodzie i spędzanie czasu w parku. Niestety w każdym z tych miejsc możemy natknąć się na kleszcze. Szczyt aktywności kleszczy przypada na przełomie maja i czerwca oraz września i października. Pierwszy z tych okresów właśnie się rozpoczął, dlatego wszyscy powinniśmy wiedzieć jak unikać kleszczy, jakie preparaty przeciwko kleszczom można stosować u dzieci, a gdy niestety znajdziemy u siebie lub kogoś bliskiego kleszcza, to jak go usunąć oraz jakich najczęściej popełnianych błędów unikać.

Najważniejsze jest zapobieganie

Szykując się do wyjścia na tereny gdzie kleszczy jest potencjalnie najwięcej, czyli tam gdzie występują wysokie trawy (łąki, lasy, ogrody, parki, a nawet miejskie skwerki) pamiętajmy o odpowiedniej ochronie.

Dla małych dzieci, przemieszczających się jeszcze w wózku, jednym z najlepszych, najtańszych i niepowodujących żadnych efektów ubocznych, zabezpieczeniem jest moskitiera. Musi ona być jednak dosyć gęsta i dokładnie założona by okrywała cały wózek.

Starsze dzieci i dorośli powinni natomiast nosić spodnie z długimi nogawkami oraz wierzchnie okrycie z długim rękawem. Najlepsze, z dwóch powodów, są jasne, stonowane kolory ubrań. Po pierwsze intensywne barwy przyciągają wszystkie owady, a po drugie na jasnym kolorze najłatwiej jest zauważyć czarnego kleszcza. Jeśli mamy zamiar spacerować po trawie, warto mieć obuwie wyższe niż trawa, po której chodzimy, więc nawet za kostkę. Jednak mało kto nosi w lecie takie buty, dlatego możemy też zastosować inną sztuczkę by zabezpieczyć się przed kleszczami w trawach i chociaż nie wygląda to atrakcyjnie, na czas chodzenia poza ścieżką lub chodnikiem warto włożyć spodnie w skarpety. Tak samo powinniśmy też zabezpieczyć dzieci. Bardzo ważne jest też nakrycie głowy! Nie bez powodu grzybiarze chodzą do lasu w kapeluszach 😉

Istnieje wiele środków odstraszających kleszcze i inne owady, jednak należy je stosować z rozwagą, dostosowując je do wieku dzieci. Najlepszą skuteczność mają środki zawierające DEET, jest to substancja chemiczna, której nie można stosować u dzieci poniżej 2 miesiąca życia (u tak małych dzieci nie stosujemy żadnych repelentów, a jedynie moskitierę), a nawet dzieci starszych poniżej 2 lub 3 roku życia. To czy można korzystać z danego produktu u dzieci zależy od stężenia DEET i specyfiki produktu. Zawsze przed zastosowaniem należy sprawdzić na opakowaniu od jakiego wieku można z produktu korzystać, jakie jest prawidłowe użytkowanie, czyli czy stosuje się go na ubranie czy na skórę, jeśli tak to na jakie części ciała, co ile czasu powtarzać nakładanie środka odstraszającego kleszcze oraz ile razy dziennie maksymalnie można z niego skorzystać.

American Academy of Pediatrics zaleca, aby u dzieci nie przekraczać stężenia 30% DEET. Ogólne zalecenia korzystania z preparatów odstraszających owady są następujące: stosujemy je tylko na odsłoniętą skórę lub na ubranie, u dorosłych najpierw rozpylamy na ręce, a dopiero następnie rozprowadzamy na twarzy, a u dzieci rozcieramy preparat z własnych dłoni na nieosłoniętej skórze ciała, omijając dłonie dziecka oraz okolicę ust i oczu. Po powrocie należy umyć skórę wodą i mydłem, a odzież wyprać. Jeżeli po zastosowaniu repelentu wystąpi reakcja skórna, należy umyć skórę wodą z mydłem oraz przerwać używanie danego repelentu.

Istnieje również wiele innych środków na bazie olejków naturalnych. Często mogą one być stosowane już u rocznych dzieci i prawdopodobnie rzadziej wywołują uczulenia. Są jednak mniej trwałe i ich działanie odstraszające owady jest mniejsze. Pamiętaj jednak, że preparatów zawierających olejek eukaliptusa cytrynowego nie należy stosować u dzieci do 3. roku życia. Zawsze też zapoznaj się z ulotką dołączona do produktu.

Jak stosować preparaty odstraszające kleszcze?

  • Nie stosuj ich na skórę pod ubraniem. Można jest rozpylać tylko na odsłonięte części ciała.
  • Nie rozpylaj preparatu bezpośrednio na twarz. Zawsze najpierw na ręce i dopiero rękami na twarz. Wszystko po to by przez przypadek preparat nie dostał się do oczu.
  • Nie rozpylaj preparatu bezpośrednio na skórę dziecka. Zawsze najpierw na swoje dłonie.
  • Nie stosuj preparatu na dłonie dziecka, żeby nasmarowana rączka nie trafiła chwilę później do buzi 🙁
  • Nie stosuj preparatu na rany, skaleczenia lub podrażnioną skórę.
  • Nie rozpylaj preparatu w pomieszczeniach, aby unikać jego wdychania.
  • Nie stosuj w pobliżu żywności.

Pora na inspekcję

Bardzo ważne jest, by po powrocie do domu dokładnie obejrzeć skórę. Kleszcze najbardziej lubią miejsca ze skóra cienką, wilgotną i rozmaite szczeliny. Na przykład okolice małżowiny uszu i za uszami, skóra głowy (kleszczom ciężko jest przemieszczać się pomiędzy włosami, dlatego najczęściej jest to granica włosów oraz przedziałek, jednak warto przejrzeć całą owłosiona skórę głowy), pachy, pachwiny, pępek i wszystkie inne fałdy skórne (w tym okolice intymne). Nawet jeśli znajdziemy kleszcza, usunięcie go do 24 godzin zmniejsza do minimum ryzyko zarażenia boreliozą, ponieważ dojść do niego może dopiero podczas regurgitacji, czyli kolokwialnie mówiąc wymiotów kleszcza, który wypije już dużą ilość krwi człowieka.

Jak usunąć kleszcza?

Kleszcza możemy łatwo usunąć sami, pęsetą. Należy złapać go jak najbliżej skóry i pod kątem prostym spokojnym ruchem ciągnąc ku górze, stopniowo zwiększając siłę, aż do wyrwania pasożyta. Później skórę powinno się odkazić za pomocą 70% alkoholu lub jodyny, a także umyć ręce oraz zdezynfekować pęsetę użytą do zabiegu. Istnieją też różne sprzęty przeznaczone typowo do usuwania kleszczy, które można kupić w aptece. ja jednak nigdy z nich nie korzystałam. Gdy miałam tą wątpliwą przyjemność usuwać kleszcza to wolałam robić to pęsetą.

Jeśli obawiamy się usuwać kleszcza samemu to możecie się z tym zgłosić do lekarza. Usunąć kleszcze można w gabinecie lekarza POZ (Podstawowa Opieka Zdrowotna), w nocnej i weekendowej pomocy lekarskiej. Nie zgłaszajcie się z powodu znalezienia kleszcza do szpitala, ponieważ nie jest to stan którym zajmują się lekarze SOR (Szpitalnego Oddziału Ratunkowego).

Najczęstsze błędy podczas usuwania kleszcza

  • Wyrywanie kleszcza ruchem obrotowym, co powoduje, że odrywamy odwłok, a główka zostaje w skórze,
  • Dezynfekowanie kleszcza spirytusem lub innymi płynami przed wyrywaniem. Może to wywołać regurgitacje (wymioty kleszcza), których właśnie chcemy uniknąć.
  • Smarowanie kleszcza masłem, olejem i inne dziwne domowe praktyki, które jedynie opóźniają i utrudniają usunięcie pasożyta.

Jakie choroby przenoszą kleszcze?

Według Medycyny Praktycznej „w Polsce do chorób przenoszonych przez kleszcze należą: borelioza z Lyme, gorączka Q, tularemia, bartonelloza, babeszjoza, erlichioza (anaplazmoza), kleszczowe zapalenie mózgu, a także riketsjozy z grupy gorączek plamistych. Zgodnie z aktualnymi danymi epidemiologicznymi, największe znaczenie mają dwie choroby: borelioza z Lyme, której prawie 13 000 przypadków zgłoszono w Polsce w 2013 roku, oraz kleszczowe zapalenie mózgu, którego zgłoszono ponad 200 przypadków. Pozostałe choroby przenoszone przez kleszcze albo nie są zgłaszane, albo są to pojedyncze przypadki.”

Borelioza

Przed boreliozą możemy bronić się jedynie profilaktyką oraz antybiotykoterapia w przypadku, gdy w miejscu, w którym znaleźliśmy kleszcza powstał rumień wędrujący. Ma on charakterystyczny wygląd, z zaczerwienieniem w środku, przejaśnieniem na zewnątrz oraz drugim zaczerwienieniem na obwodzie. Można go porównać do tarczy strzelniczej. W przypadku znalezienia takiego zaczerwienienia w okolicy ugryzienia przez kleszcza, warto je sfotografować lub obrysować długopisem by sprawdzić czy się powiększa lub przemieszcza, co jest charakterystyczne dla wędrówki krętków boreliozy. W takim przypadku należy zgłosić się do lekarza w celu podjęcia leczenia. Nie jest natomiast konieczne badanie samego kleszcza po wyrwaniu go ze skóry.

Badanie kleszcza nie jest potrzebne z kilku powodów. Z jednej strony jeśli po zbadaniu okaże się, że kleszcz był nosicielem boreliozy to wcale nie oznacza, że musiał zarazić człowieka. Jeśli został usunięty w ciągu 24h to szanse na to są minimalne. Z drugiej strony jeśli zbadalibyśmy kleszcza i uzyskali odpowiedź, że był “zdrowy” to po pierwsze wcale nie oznacza to, że był to jedyny klesz jakiego mieliśmy. Po drugie może być to też wynik nieprawdziwy, a my pewnie nie bylibyśmy już po takim przebadaniu kleszcza czujni i przestalibyśmy uważnie obserwować swoje ciało.

Kleszczowe zapalenie mózgu

Przed kleszczowym zapaleniem mózgu możemy się bronić zdecydowanie skuteczniej gdyż istnieje na nie szczepienie. Jest to szczepionka zalecana. Może być podana dorosłym oraz dzieciom, które ukończyły pierwszy rok życia. Szczepienie jest trzydawkowe. Po dwóch pierwszych dawkach, które podaje się w odstępie od 1 do 3 miesięcy jest się już zabezpieczonym przed kleszczowym zapaleniem mózgu. Trzecia przypominająca dawka jest podawana w zależności od rodzaju szczepionki po upływie 5-12 miesięcy. Kolejne przypominające dawki, aby odporność była trwała, podaje się co 3 do 5 lat. Szczepionki te są dostępne w wielu przychodniach oraz aptekach, a ich koszt waha się w granicach 60-100 zł, za jedną dawkę.

Trzeba tylko pamiętać, że jeśli kupujemy szczepionkę sami, w aptece, to tak jak każdą szczepionkę, należy ją transportować oraz przechowywać w pojemniku utrzymującym odpowiednie niską, zalecaną temperaturę. Przeciwskazaniem do szczepienia na kleszczowe zapalenie mózgu jest uczulenie na białko jaja kurzego.

Warto się zaszczepić ponieważ diagnostyka kleszczowego zapalenia mózgu jest bardzo trudna, w początkowym okresie choroba przebiega często łagodnie lub nawet całkiem bezobjawowo, a u co 10 osoby może dojść do powstania powikłań neurologicznych takich jak: porażenia i niedowłady, szczególnie w zakresie nerwów czaszkowych oraz uszkodzeń móżdżku, a także zaburzeń psychiatrycznych, takich jak ubytki pamięci, zaburzenia nastroju i koncentracji.

Jeśli masz jeszcze jakieś pytania dotyczące zapobiegania chorobom przenoszonym przez kleszcze lub znasz jakieś domowe sposoby, których nie wymieniłam w tekście, śmiało napisz je w komentarzu poniżej. Postaram się na nie odpowiedzieć.

lek. Kasia Woźniak

Lekarz i młoda mama dwóch chłopców. Ciągle w biegu i z kubkiem kawy w ręce, szukająca życiowej równowagi pomiędzy tym co ważne i ważniejsze.

Zobacz również

Uczulenie na jad owadów – jak to ugryźć?

Opublikowany 10 kwietnia 2018

Poprzedni wpisUSG piersi. Kiedy pójść na badanie?
Następny wpisNiskie ciśnienie przedłuża życie