Niskie ciśnienie przedłuża życie

lek. Kasia Woźniak - -

Kardiologia, Lifestyle, Medycyna

O nadciśnieniu tętniczym napisano całe książki, natomiast o niskim ciśnieniu ciężko znaleźć wiarygodne informacje. Trochę na Wasze prośby, a trochę dla siebie, bo uważam, że to super ciekawy temat, zrobiłam research książek i publikacji naukowych o hipotensji. Jak się objawia? Czy trzeba ją leczyć? Jak poradzić sobie z niskim ciśnieniem domowymi (niefarmakologicznymi) metodami?

Pamiętam jak na studiach, gdy miałam uczyć się o nadciśnieniu (o tym informacji jest mnóstwo, naprawdę całe książki!), szukałam informacji o “drugiej stronie medalu”, czyli o zbyt niskim ciśnieniu. Ciekawiło mnie to, bo sama mam zwykle wyjątkowo niskie ciśnienie. To co znalazłam miało tylko kilka akapitów długości i brzmiało mniej więcej tak:

“Trzeba wykluczyć wtórne przyczyny niskiego ciśnienia i jeśli ich nie ma, to nie ma się czym martwić, a nawet można się cieszyć, bo z badań wynika, że takie osoby żyją dłużej ”.

Było to oczywiście napisane bardziej medycznym żargonem 😉 O tym czym są wtórne przyczyny i jak je wykluczyć oraz dlaczego osoby z niskim ciśnieniem żyją dłużej, napisałam poniżej.

Ciągle ziewam i brak mi energii

W książkach można wyczytać, że optymalne ciśnienie tętnicze to takie poniżej 120/80, ale nigdzie nie jest podana dolna granica! Czy to znaczy, że im niższe tym lepiej? Nie. Niskie ciśnienie u pacjenta jest niepokojące, może oznaczać że np. pacjent ma wstrząs hipowolemiczny i wykrwawia się (wymaga to intensywnego leczenie w szpitalu, przetaczania krwi, jednym słowem – niedobrze). Jest to jednak przykład ekstremalny i to nie o tym planowałam dziś pisać.

Niskie ciśnienie najczęściej występuje u młodych kobiet, drobnej budowy, często o małej aktywności fizycznej. Jest też uwarunkowane dziedzicznie, czyli jak rodzice mają niskie ciśnienie, to są większe szanse, że dziecko również tak będzie miało.

Ale jakie jest to niskie ciśnienie? 100/60 to już niskie, czy jeszcze w normie? Na to pytanie nie jestem w stanie odpowiedzieć. Wszystko zależy od tego jak dana osoba takie wartości ciśnienia znosi.

Dla jednego takie ciśnienie jest nieodczuwalne, normalnie funkcjonuje bez żadnych dolegliwości. Jednak, nawet wtedy warto zrobić kilka badań, bo takie ciśnienie może być spowodowane np. niedoczynnością tarczycy lub kory nadnerczy, ale jeśli wykluczymy wtórne przyczyny nadciśnienia i nie mamy żadnych niepokojących objawów, to raczej nie ma powodu do zmartwień.

Dla innych tak niskie ciśnienie będzie wiązało się z uciążliwymi dolegliwościami, takimi jak: senność, osłabienie, zmęczenie, brak energii, łatwe męczenie się. Wtedy tym bardziej warto pójść do lekarza rodzinnego i wykonać badania laboratoryjne.

Piję kawę i zagryzam solą

Idziemy do lekarza. Robimy zlecone badania. Czasem wykryje się wtedy wtórną przyczynę hipotensji (np. niedoczynność tarczycy, niedoczynność kory nadnerczy, niedoczynność płata przysadki mózgowej, cukrzycę, odwodnienie, choroby układu krążenia), ale zwykle nie wyjdzie nic, czyli można stwierdzić hipotensję pierwotną. Co wtedy?

Rzadko kiedy istnieje potrzeba leczenia takiego stanu. Oczywiście są przypadki ekstremalne, gdy trzeba podawać leki (najczęściej midodrynę, która powoduje zwężenie naczyń krwionośnych, a w efekcie wzrost ciśnienia), ale większość osób jest w stanie poradzić sobie domowymi sposobami, a ewentualne dolegliwości które i tak pozostaną, zaakceptować. Branie leków zawsze niesie za sobą skutki uboczne i trzeba rozważyć czy dolegliwości są tak uciążliwe, że trzeba z nimi walczyć farmakologicznie.

Działanie które samemu można podjąć, żeby nieco podnieść ciśnienie to:

  • picie większej ilości płynów, nawet 3-5 litrów na dobę (najlepiej wody),
  • regularna aktywność fizyczna,
  • unikanie obfitych posiłków i wybieranie jedzenia częściej, a mniejszymi porcjami,
  • zwiększenie spożycia soli (sól podnosi ciśnienie, a ograniczenie jej spożywania jest częścią leczenia osób z nadciśnieniem, osoby z niedociśnieniem mogą za to sobie ciut mocniej dosalać obiady)
  • czasem w publikacjach piszą również o wysokim ułożeniu głowy podczas snu np.poprzez podłożenie pod głowę dodatkowej poduszki
  • ograniczenie spożywania alkoholu
  • doraźnie kofeina – może być w kawie, ale kawa wywiera efekt moczopędny i działanie kofeiny jest przez to zniesione. Może być też w mocnej herbacie, albo kofeina w tabletkach (chociaż z tą ostatnia byłabym bardzo ostrożna i osobiście jej nie polecam). Czysta kofeina dostępna jest tylko w postaci suplementów diety (jest jeden lek, ale zarejestrowany do stosowania w zupełnie innym problemie medycznym – leczy się nim bezdechy u wcześniaków), a moje zdanie o suplementach nie jest dobre. Suplementy nie podlegają tak rygorystycznym kontrolom jak leki. Większość nie jest badana wcale. Więcej na ten temat możecie przeczytać tutaj.

Pożyję dłużej, niż sąsiadka z nadciśnieniem

Statystycznie osoby z niskim ciśnieniem krwi żyją dłużej. Dlatego jeśli nie mamy uciążliwych objawów z tym związanych, to warto to zaakceptować i potraktować to jako “dar” kilku lat ekstra. Dzieje się tak głównie dlatego, że niskociśnieniowcy są mniej narażeni na incydenty sercowo-naczyniowe, takie jak udar mózgu czy zawał serca, które dla osób z wyższym ciśnieniem są prawdziwym zagrożeniem.

Dziękuje za uwagę i przesyłam mentalne high five wszystkim niskociśnieniowcom. Co prawda czasem zdarza nam się przysnąć, ale dzięki temu mamy całkiem spore szanse dłużej pożyć w zdrowiu 😀

lek. Kasia Woźniak

Lekarz i młoda mama dwóch chłopców. Ciągle w biegu i z kubkiem kawy w ręce, szukająca życiowej równowagi pomiędzy tym co ważne i ważniejsze.

Poprzedni wpisSposób na kleszcza
Następny wpisLista rzeczy do wakacyjnej apteczki