W Mama, Medycyna

Ręce do góry!

Czy wiecie co trzeba zrobić gdy ktoś się zakrztusi? Większość z nas, w pierwszej kolejności kazałaby podnieść ręce do góry i poklepałaby krztuszącą się osobę po plecach. Czy takie postępowanie jest prawidłowe i właściwe? Co zrobić gdy klepanie po plecach nie skutkuje? Jak się zachować gdy zakrztusi się niemowlę?

Jeśli jeszcze nie czytaliście pierwszego wpisu uratuj dziecko, to zachęcam do przeczytania. Napisałam tam jak należy postępować w przypadku nagłego zatrzymania krążenia u dzieci.

Jak dochodzi do zakrztuszenia

Najczęstszą przyczyną zakrztuszeń jest ciało obce, czyli przedmiot lub jedzenie, które trafiło nie tam gdzie powinno, czyli do dróg oddechowych. Jak to możliwe? Drogi oddechowe i układ pokarmowy mają część wspólną, zwykle gdy przełykamy pokarm wejście do tchawicy jest zamykane przez nagłośnię, dzięki temu w bezpieczny sposób to co włożymy do ust może trafić prosto do przełyku. Czasami jednak coś pójdzie nie tak.

Budowa krtani.

Rozpoznanie, że ktoś się krztusi nie jest trudne i widać to na pierwszy rzut oka. Krztusząca się osoba zwykle ma problemy z oddychaniem, kaszle, ma odruchy wymiotne, bezgłos, świszczący oddech, a w przypadku dłuższej przerwy w dostawach tlenu do organizmu jej skóra zaczyna sinieć.

Czy mam klepać po plecach?

Pierwsze objawy, które wskazują nam na zakrztuszenie są równocześnie reakcją obronną organizmu. Kaszląc próbujemy usunąć ciało obce z dróg oddechowych, niestety nie zawsze kaszel jest wystarczający.

Jeśli zauważysz, że starsze dziecko lub osoba dorosła zaczyna się krztusić i kaszle, to w pierwszej kolejności upewnij się czy ten kaszel jest efektywny. Jeśli osoba jest w stanie odpowiedzieć na twoje pytanie, może nabrać powietrza przed kaszlem i w pełni reaguje na to co dzieje się dookoła, możemy uznać, że kaszel jest efektywny.

Nie powinno się wtedy klepać takiej osoby po plecach ani przeszkadzać jej w żaden inny sposób, powinniśmy natomiast zachęcić ją do dalszego kaszlenia i cały czas obserwować jej stan. Pamiętaj, że osobie, która się krztusi grozi utrata przytomności, dlatego musisz zadbać o jej bezpieczeństwo.

Uważa się, że spontaniczny kaszel jest bardziej efektywny i bezpieczniejszy niż jakikolwiek rękoczyn, który możemy wykonać w celu udzielenia pomocy. Dlatego tak długo jak kaszel jest efektywny nie powinniśmy podejmować żadnej interwencji, bo może to doprowadzić do przemieszczenia się ciała obcego i pogorszenia sytuacji.

Kaszel nie pomaga. Co robić?

Jeśli widzisz, że kaszel jest nieefektywny i wszystkie wysiłki idą na marne, a osoba, która się zakrztusiła opada z sił, koniecznie zawołaj po pomoc i natychmiast wezwijcie pogotowie ratunkowe.

Jeśli pomagasz starszemu dziecku lub osobie dorosłej to w tym momencie powinieneś stanąć z tyłu i przyjąć stabilną pozycję. Pochyl krztuszącą się osobę do przodu i otwartą dłonią wykonaj pięć uderzeń w okolice międzyłopatkową. Po każdym uderzeniu obserwuj czy ciało obce nie zostało usunięte.

Jeśli uderzenia pomiędzy łopatki nie przyniosły żadnego skutku, należy przejść do kolejnej metody. Obejmuj tułów poszkodowanego i umieść swoje ramiona pod jego ramionami. Zaciśniętą pięść ułóż pomiędzy pępkiem a wyrostkiem mieczykowatym. Chwyć zaciśniętą pięść drugą ręką i mocno pociągnij ręce do siebie i ku górze. Powtórz te ruchy pięć razy.

Uwaga! Upewnij się, że nie uciskasz bezpośrednio na wyrostek mieczykowaty lub na dolne żebra, może to doprowadzić do urazu jamy brzusznej. Pamiętaj również, że uciśnięć nadbrzusza nie wykonujemy u kobiet w ciąży, u osób otyłych i u dzieci poniżej 1 roku życia.

Jeśli pomagasz niemowlęciu to ułóż dziecko na brzuchu, głową w dół, tak aby do usunięcia ciała obcego wykorzystać również grawitację. Możesz podtrzymywać dziecko na kolanie. Pamiętaj również, żeby podtrzymywać głowę dziecka układając palce jednej ręki na jego żuchwie. Uważaj, żeby nie uciskać miękkich tkanek! Wykonaj pięć mocnych uderzeń nadgarstkiem drugiej ręki w okolicę międzyłopatkową.

Jeśli uderzenia nie przyniosły skutku to obróć dziecko na wznak, z głową skierowaną w dół. Aby to bezpiecznie wykonać, połóż dziecko na przedramieniu i obejmij ręką jego potylicę. Wyznacz miejsce jak do uciskania klatki piersiowej (dolna połowa mostka) i wykonaj pięć uciśnięć klatki piersiowej podobnie jak podczas resuscytacji, ale zrób to gwałtowniej i z mniejszą częstotliwością.

Uwaga! U niemowląt nie wykonuj uciśnięć nadbrzusza!

Powyższe metody stosujemy przemiennie aż do skutku, czyli do momentu, gdy uda się usunąć ciało obce z dróg oddechowych lub gdy osoba straci przytomność.

Film pokazujący postępowanie w przypadku zakrztuszenia niemowlęcia.

Utrata przytomności

Jeśli wszystko zawiodło i krztusząca się osoba straciła przytomność należy natychmiast przystąpić do resuscytacji. W pierwszej kolejności otwórz poszkodowanemu usta i poszukaj widocznych ciał obcych. Jeśli jakieś widzisz to podejmij jednorazową próbę usunięcia ich przez wygarnięcie palcem. Nie powtarzaj prób i nie szukaj palcem na oślep jeśli niczego nie zauważyłeś, możesz wepchnąć ciało obce głębiej i pogorszyć sytuację.

Jak prowadzić reanimację u dzieci już wiesz z poprzedniego wpisu. Jeśli jeszcze nie miałeś okazji go przeczytać to zapraszam tutaj. W przypadku osób dorosłych zrezygnuj z pięciu oddechów ratowniczych i zacznij od razu od uciśnięć.

Ważne jest, by po serii uciśnięć, przed przystąpieniem do oddechów skontrolować jamę ustną, ciało obce mogło się przemieścić do góry i być może będzie się dało je usunąć palcem.

Jeśli przy wykonywaniu oddechów zauważysz, że klatka piersiowa nie unosi się to zmień pozycję głowy poszkodowanego i spróbuj ponownie.

Pamiętaj, że twoja szybka reakcja może uratować komuś życie. Nie bój się pomagać i nie bój się próbować. Jeśli dotarłeś do tego momentu to masz już wystarczającą wiedzę, żeby udzielić pomocy swojemu dziecku, rodzicom lub znajomym.

A ty odważysz się pomagać?

Artykuł został opracowany na podstawie wytycznych resuscytacji wydanych przez Europejską Radę Resuscytacji w 2015 r.

Jeśli spodobał Ci się mój wpis i chcesz dostawać powiadomienia o kolejnych, kliknij

żeby obserwować mnie na Facebooku.

Poprzedni wpisMoje największe marzenie
Następny wpisJak wygląda poród?