Odra – czy jest się czego bać?

lek. Kasia Woźniak - -

Choroby zakaźne, Pediatria, Szczepienia

Coraz większa ilość przypadków odry w Polsce budzi wiele obaw. Największe wątpliwości co robić, mają rodzice dzieci za małych na podanie szczepionki. Boją się też dorośli mający częsty kontakt z małymi dziećmi, np. nauczyciele. Czy to uzasadniony strach? Kto tak naprawdę powinien bać się odry?

Odra jest bardzo zaraźliwą chorobą wirusową. W populacji podatnej na zachorowanie jeden chory zaraża około 12–18 osób. Po ekspozycji osoby podatnej na zakażenie, czyli np. nieszczepionego dziecka, ryzyko zachorowania wynosi 90–95%. Wirus odry przenoszony jest drogą powietrzną i kropelkową poprzez wydzielinę z dróg oddechowych i ślinę. Co więcej, wirus odry przeżywa do 2 godzin na powierzchniach skażonych wydzielinami chorych np. na klamkach w przychodni lub poręczach w autobusie miejskim.

Za podatne na zachorowanie uznaje się wszystkie osoby, które nie posiadają udokumentowanego szczepienia lub nie przechorowały odry. Niemowlęta, których matki chorowały na odrę lub były przeciwko niej szczepione, przez około 6 pierwszych miesięcy swojego życia są chronione przez przeciwciała matczyne. Dzieci starsze niż 6 miesięcy mają zwykle za mało przeciwciał by stanowiły one ochronę przed zachorowaniem. Dzieci mogą być zaszczepione dopiero, gdy ukończą 12 miesięcy, dlatego te pół roku, gdy tracą przeciwciała od matki to bardzo niebezpieczny okres. W przypadku częstszego występowania przypadków odry eksperci zalecają by nie zabierać takich dzieci w miejsca gdzie przebywa dużo osób, takie jak żłobki, centra handlowe czy szpitale, ale oczywiście nie zawsze jest to możliwe. Właśnie dlatego tak ważne jest szczepienie w nieco starszym wieku. Szczepiąc siebie i swoje dzieci chronimy właśnie te maluchy, które na szczepionkę są jeszcze za małe. W przypadku wystąpienia epidemii odry możliwe jest zaszczepienie dziecka gdy ukończy 9 miesięcy. Jednak takie szczepienie może nie doprowadzić do wytworzenia odporności i należy je powtórzyć po kilku miesiącach. Dzieje się tak ponieważ dziecko w tym wieku ma jeszcze śladowe ilości przeciwciał od matki. Jest ich za mało by dać mu odporność, lecz za dużo aby szczepionka zadziałała prawidłowo i wytworzyła długotrwałą odporność.

Spośród osób wrażliwych na zachorowanie należy dodatkowo wyróżnić pacjentów z grup zwiększonego ryzyka, u których często dochodzi do ciężkiego przebiegu odry oraz zwiększonego ryzyka rozwoju powikłań i zgonu. Są to osoby z niedoborami odporności, niedożywione dzieci oraz kobiety w ciąży.

Należy również pamiętać, że odrę najciężej przechodzą niemowlęta i małe dzieci oraz dorośli, wśród których u połowy dochodzi do rozwoju powikłań.

Chory jest zaraźliwy dla otoczenia zanim dowie się o swoim zakażeniu!

Zaraża innych zwykle od 1 do 2 dni przed wystąpieniem pierwszych objawów, czyli wysokiej gorączki, suchego kaszlu, zapalenia spojówek i plamek Koplika (plamki Koplika to bardzo charakterystyczny objaw, są to szarobiałe, liczne grudki na błonie śluzowej policzków w pobliżu zębów przedtrzonowych), a nawet 4 dni przed wystąpieniem charakterystycznej dla odry osutki. Aż u 98% chorych odra przebiega z wysoką gorączką i charakterystyczną czerwoną, grubą, plamisto-grudkową osutką.

Przed wprowadzeniem szczepień na odrę chorowały prawie wszystkie dzieci, z czego aż 1/3 wymagała leczenia w szpitalu. Średnio co 2–3 lata wybuchały epidemie. W momencie wprowadzenia szczepień ochronnych przeciwko odrze liczba zachorowań zmniejszyła się, ale nie spadła do zera ze względu na dużą zaraźliwość.

Szczepionka nigdy nie chroni całkowicie przed wystąpieniem choroby, ale zdecydowanie zmniejsza ryzyko jej wystąpienia i w przypadku zachorowania zapewnia łagodniejszy przebieg oraz zmniejsza ryzyko wystąpienia powikłań.

W przypadku odry najczęstsze powikłania to:

  • zapalenie ucha środkowego (7–9% chorych na odrę),
  • zapalenia płuc (1–6%, duża śmiertelność),
  • zapalenie mózgu (0,1%, śmiertelność 15%, u 25% chorych występują trwałe następstwa neurologiczne)
  • zapalenie mięśnia sercowego,
  • drgawki,
  • nieodwracalna ślepota spowodowana pozagałkowym zapaleniem nerwu wzrokowego,
  • wtórne zakażenia bakteryjne i nasilenie objawów utajonej gruźlicy (odra powoduje znaczną przemijającą immunosupresję) – często o ciężkim przebiegu, może nawet prowadzić do zgonu,
  • podostre stwardniające zapalenie mózgu – jest to bardzo źle rokujące powikłanie prowadzące do zgonu, na szczęście występuje rzadko (1–4/100 000, ale 1/8000 gdy odra wystąpi < 2. rż.). Jest to postępujące zaburzenie neurodegeneracyjne, prowadzące do zgonu; rozwija się na ogół kilka lub kilkanaście lat po zachorowaniu na odrę (mediana 7 lat),
  • do zgonu prowadzi 0,1–1/1000 zachorowań (ale nawet 20–30% u niemowląt w rozwijających się krajach)

Tak, odry powinniśmy się bać, ale nie panicznie, bo mamy kilka dostępnych sposobów by jej zapobiegać!

W przypadku kontaktu z chorym na odrę, osobom nieodpornym zaleca się niezwłoczne podanie szczepionki lub immunoglobulin w przypadku jeśli szczepionka nie może być podana, np. niemowlęciu lub kobiecie w ciąży. Zapobiec odrze możemy jeśli szczepionka lub immunoglobuliny zostaną podane w ciągu 72 godzin od kontaktu z chorym.

Jak uzyskać odporność na odrę?

Przyjmując obowiązkowe szczepienie ochronne, które dostępne jest w 13 miesiącu życia, w wyjątkowych sytuacjach od 9 miesiąca. Szczepionka na odrę jest szczepionką żywą, czyli zawiera w sobie osłabione żywe wirusy, dlatego nie powinny się nią szczepić kobiety w ciąży i planujące ciążę w okresie najbliższych 4 tygodni. Można natomiast szczepić innych domowników np. starsze dzieci, gdy ich mama jest w ciąży. Karmienie piersią również nie jest przeciwwskazaniem do podania szczepionki. Jest wręcz wskazane, bo mama z wytworzoną odpornościa nie przyniesie choroby do domu do dziecka. W ten sposób zabezpieczamy niemowlę przez tak zwaną “strategię kokonową”, polegającą na zaszczepieniu wszystkich, którzy mają z nim kontakt i teoretycznie mogliby je zarazić. W ten sam sposób postępuje się w przypadku np. dzieci podczas chemioterapii. Podczas takiego leczenie wiele szczepionek jest przeciwskazanych i by zabezpieczyć malucha zaleca się zaszczepienie wszystkim jego najbliższym. W ten sposób wokół dziecka które nie ma odporności wytwarzamy “kokon” zabezpieczający go przed chorobami.

W Polsce powszechne szczepienia przeciwko odrze u dzieci w wieku 13–15 miesięcy wprowadzono w 1975 roku, czyli osoby urodzone przed tą datą mogą nie być zaszczepione. To czy jest się zaszczepionym można sprawdzić w książeczce szczepień, która zwykle przechowywana jest przez rodziców lub jeśli nie możemy jej znaleźć, to możemy sprawdzić na co byliśmy szczepieni w tzw. karcie uodpornienia, która jest przechowywana w naszej przychodni.

Jeśli osoby dorosłe nigdy nie chorowały na odrę lub nie są pewne czy były szczepione, mogą sprawdzić poziom przeciwciał przeciw wirusowi odry we krwi. Jeśli nie ma się odporności zalecane jest zaszczepienie się dwiema dawkami w odstępie przynajmniej 4 tygodni. Jedna dawka szczepionki kosztuje około 70 zł (dla dzieci za szczepionkę płaci państwo). Jeśli ktoś był zaszczepiony tylko jedną dawką powinien się zaszczepić drugą dawką. Po podaniu pierwszej dawki odporność wytwarza się u 95% osób, a po podaniu dwóch dawek u 99% osób.

Innym sposobem zabezpieczenia się przed odrą są immunoglobuliny, które są podawane w wyjątkowych sytuacjach, gdy szczepionka nie może zostać podana. Nie zapewniają one długotrwałej odporności! Immunoglobuliny stosuje się m. in. u niemowląt, kobiet w ciąży, osób z ciężkimi niedoborami odporności np. po przeszczepieniu szpiku kostnego, osób chorych na ostre białaczki limfoblastyczne oraz pacjentów z rozpoznanym AIDS lub HIV z ciężkim upośledzeniem odporności.

Wszystkie osoby bez przeciwwskazań do szczepienia, którym wcześniej podano immunoglobuliny, należy później zaszczepić, np. kobiety które w ciąży otrzymały immunoglobuliny należy zaszczepić po porodzie, niemowlęta, gdy ukończą 12 miesięcy itp. W przypadku podania immunoglobulin domięśniowo szczepienie MMR można wykonać po 6 miesiącach, a po podaniu immunoglobulin dożylnie po 8 miesiącach.

Czy odra jest niebezpieczną chorobą? Tak.

Czy powinniśmy się jej bać? Tak.

Nie trzeba jednak zamykać się w domu, wystarczy zachować zdrowy rozsądek i zrobić wszystko co możliwe, żeby zminimalizować ryzyko choroby – zaszczepić się!

Aktualnie prowadzimy akcję sprzedaży notesu ze strzykawką z którego cały uzyskany zysk przeznaczymy na kupienie szczepionek przeciwko odrze w ramach akcji “Prezenty bez Pudła” organizowaniej przez UNICEF. Certyfikat zakupu szczepionek i podsumowanie akcji opublikujemy po 7 grudnia 2018 r., czyli po Ogołnopolskim Dniu Szczepień. Tutaj możesz zakupić notes ze strzykawką.

lek. Kasia Woźniak

Lekarz i młoda mama dwóch chłopców. Ciągle w biegu i z kubkiem kawy w ręce, szukająca życiowej równowagi pomiędzy tym co ważne i ważniejsze.

Poprzedni wpisOpowieść o chłopcu z autyzmem
Następny wpisSzczepionki dla dorosłych