Wady i zalety karmienia piersią

lek. Kasia Woźniak - -

Ciąża, Lifestyle, Mama, Medycyna, Pediatria

Karmienie piersią to temat na książkę, a nie artykuł, ale od czegoś trzeba zacząć! Wiedza personelu medycznego o karmieniu piersią jest bardzo nierówna. Nie wszyscy mają o tym pojęcie, niektórzy od kilkudziesięciu lat nie aktualizują wiedzy, a wszyscy radzą młodej mamie jak powinna karmić dziecko.

W tym artykule razem z Magdaleną Wilk (@wilk.w.medycznej.skorze) jako dwie mamy i lekarki, które karmiły piersią, postaramy się wyjść naprzeciw najczęstszym wątpliwościom i obawom młodych mam. Karmienie piersią jest niesamowicie ważne, ale nie wszystkim kobietom przychodzi z łatwością. W swojej “mlecznej drodze” miałam mnóstwo komplikacji o których Wam opowiem, a Magda dodatkowo podzieli się swoją wiedzą i doświadczeniem zdobytym po kursie Problemy w laktacji. Zaczynamy!

Złote zasady karmienia piersią:

  1. Najlepsze dla dziecka jest wyłączne karmienie mlekiem mamy przez pierwszych 6 miesięcy życia.
  2. Nie istnieje górna granica wieku dziecka po której nie można już karmić piersią.
  3. Mleko mamy nie traci po pewnym czasie karmienia swoich wartości odżywczych.
  4. WHO zaleca kontynuację karmienia piersią minimum do ukończenia 2 roku życia dziecka.
  5. Nie wszystkie kobiety mogą karmić piersią, zdecydowana większość jednak może.
  6. Mama też jest ważna! Nie powinniśmy tego robić w byle jakiej pozycji. Kręgosłup ma nam służyć jeszcze wiele lat! W domu trzeba sobie znaleźć wygodne miejsce, gdzie możemy się obłożyć poduchami usiąść prosto i przystawić dziecko do piersi, a nie pierś do dziecka tzn. najpierw my siadamy wygodnie i do tej naszej pozycji układamy dziecko. 
  7. Komentowanie czasu, sposobu i miejsca karmienia piersią lub nie karmienia piersią, przez osoby postronne, powinno być karalne 😉

Zalety karmienia piersią

Karmienie piersią niesie ze sobą ogromne korzyści zdrowotne dla dziecka

  • Dzieci, które były przez pierwszych 6 miesięcy karmione wyłącznie mlekiem matki, czyli przyjęły pełną dawkę, w stosunku do dzieci częściowo karmionych piersią, miały zmniejszone ryzyko wystąpienia biegunki, wymiotów, kaszlu, świszczącego oddechu, zmniejszenie wizyt u lekarza. Dodatkowo wykazano, że u jedynaków karmionych wyłącznie piersią przez pierwsze pół roku zmniejsza się ryzyko wystąpienia zapaleń ucha, przeziębień i gorączki. Jest to argument za wyłącznym karmieniem piersią przez conajmniej pierwsze 6 miesięcy życia dziecka. 
  • Efekt dawki wyraźnie widać wśród takich chorób jak zapalenie ucha środkowego, infekcje górnych i dolnych dróg oddechowych, astma, AZS w rodzinach atopowych jak i nieatopowych, infekcji układu pokarmowego, które rzadziej występują u dzieci karmionych piersią.
  • Karmienie piersią zmniejsza ryzyko otyłości u dziecka o 22% i w stosunku do dzieci niekarmionych piersią, a w przyszłości osoby dorosłe karmione w dzieciństwie piersią statystycznie mają niższe BMI w porównaniu do osób żywionych w dzieciństwie mlekiem modyfikowanym.
  • U dzieci karmionych piersią ryzyko wystąpienia SIDS jest niższe.
  • U dzieci karmionych piersią jest mniejsze ryzyko wystąpienia zapalenia układu moczowego.
  • Karmienie piersią zmniejsza ryzyko wystąpienie cukrzycy typu 1 (ryzyko maleje o ⅓, jeśli wyłączne kp trwa 3 msc i dzieci uniknęły ekspozycji na beta-laktoglubulinę) 
  • Mniejsza zapadalność na ostre białaczki nawet o 20% u dzieci karmionych piersią w porównaniu do dzieci karmionych mlekiem modyfikowanym.
  • W momencie rozszerzania diety pokarm kobiecy stanowi swoistą osłonę dla nowych pokarmów, natomiast karmienie po roku pozwala uzupełnić dietę w niektóre mikro- i makroelementy (np. wit B12) szczególnie wtedy kiedy nasze dzieci nie jedzą zbyt chętnie.
  • U osób dorosłych karmionych piersią co najmniej 6 miesięcy odnotowano mniej zaburzeń psychicznych.
  • U dzieci długo karmionych piersią nie zaobserwowano złego wpływu na ich rozwój emocjonalny, nawet jeżeli trwało ono ponad 3 lata.

Korzyści zdrowotne dla matki

Karmienie piersią przynosi pozytywne skutki nie tylko dziecku, ale również matce, co może być dodatkowym powodem do podjęcia decyzji odnośnie sposobu żywienia. Nawet jeżeli będą to tylko pobudki egoistyczne to i tak warto 🙂 

Chcemy być z naszymi dziećmi jak najdłużej w zdrowiu, a karmienie piersią może zmniejszać ryzyko wystąpienia wielu chorób w przyszłości i powodować szybszy powrót do formy. 

Wśród mam karmiących piersią zauważono, że krwawienie poporodowe jest krótsze, macica szybciej wraca do swoich pierwotnych rozmiarów, dłuższy jest okres braku miesiączki, mamy te są mniej podatne na depresje oraz (co niewątpliwie ucieszy większość kobiet) łatwiej wrócić do figury sprzed ciąży i zrzucić nadprogramowe kilogramy. To są skutki, które zauważymy dość szybko, natomiast są też takie, które będą działały długofalowo dokładnie tak jak u naszych maluchów. U mam u których łączny czas karmienia piersią wynosił conajmniej 12 miesięcy (czas ten dotyczy karmienia wszystkich dzieci łącznie) będzie mniejsze ryzyko wystąpienia m.in.reumatoidalnego zapalenia stawów, nadciśnienia tętniczego, hiperlipidemii, cukrzycy. Efekt ten nie dotyczy tylko chorób przewlekłych, ale i nowotworowych i tak każdy rok karmienia będzie zmniejszał ryzyko pojawienia się raka sutka aż o 4,3%. Podobnie rzecz się ma z rakiem jajnika, tutaj ryzyko się zmniejsza, gdy łączny okres karmienia wynosi co najmniej 24 miesiące. Jeszcze jednym ważnym plusem karmienia jest to z czym dość często mają problem nasze babcie, mianowicie złamania stawu biodrowego. Tutaj też możemy zaobserwować zależność, że im dłużej trwało karmienie tym mniejsze ryzyko tego typu urazu. 

Zalety o których nie wszyscy wiedzą

  • Karmiąc można jeść wszystko! kiedyś mamom karmiącym zalecano specjalne diety, z wyłączeniem niektórych produktów, ale to już przeszłość. Na podstawie aktualnej wiedzy medycznej jednoznacznie można stwierdzić, że profilaktyczne wykluczanie z diety mamy pokarmów nie miało sensu. Mama karmiąca piersią może jeść wszystko i tylko w wyjątkowych sytuacjach (np.objawy alergii u dziecka) lekarz może jej zalecić wykluczenie niektórych pokarmów. Wszelkie brzuszkowe problemy najczęściej są wynikiem kolki niemowlęcej, która swoją przyczynę ma najprawdopodobniej w niedojrzałym układzie pokarmowym. Cierpią na nią dzieci karmione i piersią i mlekiem modyfikowanym. Często jest to powód dla mam do porzucenia laktacji na rzecz mieszanek, które w przypadku kolek najczęściej nie pomagają, a wszystko samo się wycisza zazwyczaj koło 3 miesiąca niezależnie od sposobu karmienia, natomiast już wtedy powrót do karmienia piersią jest bardzo trudny.
  • Najtańszy pokarm – karmienie piersią ma też zdecydowane korzyści dla budżetu rodziny. Koszt mleka modyfikowanego dla dziecka to około 200-500 zł miesięcznie (cena zależy od rodzaju mleka i ilości jakie dziecko wypija). Sporo! Za cenę mleka na jeden miesiąc można kupić szczepionkę na rotawirusy, a za mleko na dwa lub trzy miesiące – spacerówkę dla dziecka!
  • Jeden z powodów przez który kobiety nie chcą karmić jest strach przed utratą jędrności piersi i zmianą ich wyglądu. Może to was zmartwi, a może pomoże podjąć decyzję o karmieniu piersią, ale największy wpływ na piersi ma ciąża, a nie karmienie! Rezygnacja z karmienia nie wpływa na piersi “ochronnie”. Piersi powiększają się już w ciąży i to jak będą wyglądały po niej zależy od czynników osobistych, a nie od czasu karmienia. Część kobiet nie zauważy zmiany, a u części piersi utracą na jędrności. Jednak winę za to ponosi w głównej mierze ciąża, a nie karmienie piersią.
  • Kolejny powód lęku przed karmieniem piersią jest wypadanie włosów i tutaj też Was zmartwię. Część włosów po ciąży i tak wypadnie, niezależnie od tego czy będziecie karmić piersią, czy nie. Naszym ciałem rządzi chemia i winę za to ponosi m.in. spadek poziomu estrogenów po ciąży. Na skutek tego włosy u kobiet po ciąży zaczynają wypadać bardziej niż zwykle, ale nie prowadzi to do całkowitego wyłysienia i normalizuje się po około pół roku. Jednak u kobiet karmiących piersią może to potrwać trochę dłużej i tutaj winę również ponoszą hormony.
  • Jeżeli spełnimy kilka warunków przez pierwsze 6 miesięcy możemy uzyskać niepłodność laktacyjną, która przy wyłącznym karmieniu piersią ma nawet 99,3% skuteczności. Mamy, które chcą skorzystać z tej metody powinny często karmić i unikać długich przerw między karmieniami – w dzień max co 4 h w nocy co 6, nie podawać wody, mleka modyfikowanego, smoczka, warunkiem jest także prawidłowy przyrost masy ciała dziecka i uzyskanie łącznie chociaż 100 minut karmienia na dobę. Przez ten czas nie może także się pojawić miesiączka. Jakby nie patrzeć nie jest to takie łatwe do spełnienia, nigdy też nie wiemy kiedy nastąpi pierwsza owulacja, ale wiedzieć zawsze warto 😉
  • Ten punkt dla wielu z was będzie pewnie kontrowersyjny. Jednak jest to potwierdzone w badaniach naukowych i warto o tym wiedzieć. Naszymi mózgami rządzą hormony, a karmienie piersią jest jak detonator hormonów odpowiedzialnych za poczucie szczęścia i odprężenia, które pomagają radzić sobie psychicznie podczas trudnych pierwszych miesięcy macierzyństwa. Udowodniono, że mamy karmiące piersią są mniej narażone na odczuwanie stresu, złości i obniżenia nastroju, a także to, że karmienie piersią zmniejsza ryzyko stosowania przez matkę przemocy wobec dziecka. Według niektórych badań ryzyko stosowania przemocy wobec dziecka jest nawet 5 razy mniejsze u mam karmiących piersią.
  • Mamy karmiące piersią statystycznie dłużej śpią niż karmiące mlekiem modyfikowanym. Według badań w ciągu pierwszych 4 miesięcy życia kobiety karmiące piersią śpią średnio o 40-45 minut na dobę dłużej niż karmiące mlekiem modyfikowanym. Oczywiście to tylko statystyka i bardzo możliwe, że wśród Was znajdzie się kobieta, która karmiła piersią, a spała krócej niż jej koleżanka karmiąca mlekiem modyfikowanym. Jednak według badań karmienie piersią pozwala wydłużyć sen w nocy. Co więcej udowodniono, że dzieci karmione piersią mają mniej problemów ze snem. Organizm noworodka nie potrafi wytwarzać melatoniny (hormon snu) i nie zawierają jej mieszanki sztuczne, jedynym dostępnym źródłem jest mleko mamy. To właśnie melatonina pomaga dziecku się wyciszyć, spokojniej i dłużej spać.

Wady karmienia piersią

Karmienie piersią nie zawsze jest łatwe, czasem to krew (z pękających brodawek), pot i łzy (wywołane bólem towarzyszącym pierwszym karmieniom lub przy zapaleniem piersi). 

Dla mnie największym zaskoczeniem po porodzie, o którym nikt nigdy mi nie powiedział, było to, że czasami karmienie boli! Nie tak jak poród, ale jednak nie było to przyjemne doświadczenie. W moim przypadku był to ból spowodowany pękającymi brodawkami oraz nieprzyjemne uczucie “kręcenia” w piersiach (tak jak kręcenie w kościach ;)) w momencie gdy dziecko zaczyna ssać. U mnie trwało to około 2 tygodni, póżniej karmienia nie łączyły się już z bólem. Chyba, że pojawiło się zapalenie piersi… Uważam, że kobiety przed urodzeniem dziecka powinny o tym wszystkim wiedzieć, bo najlepszym sposobem walki z tymi komplikacjami karmienia jest świadomość, że istnieją oraz wiedza jak je szybko rozpoznać i jak sobie z nimi radzić. (Najlepiej w takiej sytuacji pomoże Wam Certyfikowana Doradczyni Laktacyjna albo IBCLC, listę tych specjalistek z miastami w których pracują można znaleźć na stronie http://cnol.kobiety.med.pl/pl/doradcy-cdl/lista-doradcow/ )

Nawał pokarmu

To, co towarzyszy w zasadzie każdej z nas kilka dni po porodzie to oczywiście nawał. U mam rodzących naturalnie zwykle pojawia się szybciej niż u tych po cięciu cesarskim. Mimo, że jest uciążliwy jest dość dobrym prognostykiem na dobrą dalszą mleczną drogę. Jest też jedną z tych rzeczy o których się zbyt często nie mówi, a samo natężenie nawału i objawów mu towarzyszących często dziwi szczególnie mamy pierwszorazowe 😉 Piersi w tym czasie stają się twarde, pełne czasem cieplejsze. Pamiętajmy, że żeby sobie pomóc w trakcie nawału dobrze jest dostawiać jak najczęściej małego ssaka i ewentualnie ściągać pokarm do uczucia ulgi – jest to najczęściej kilka do 10-15 ml. Niektóre sytuacje mogą wymagać stosowania zimnych kompresów po karmieniu, a nawet leczenia przeciwbólowego i przeciwzapalnego. 

Ból i pękające brodawki

To, co zaskakuje mamy to także pojawiający się w trakcie ssania ból brodawek. Dopóki pojawia się na początku, a w trakcie ssania staje się lżejszy nie musimy się martwić. To naturalna kolej rzeczy. Natomiast jeżeli jego charakter jest inny powinnyście pokazać się specjaliście. Następnym problemem pojawiającym się na początku (ale i nie tylko) są poranione, czasem nawet pękające brodawki, które przy nieprawidłowej pielęgnacji mogą być wrotami dla zapalenia piersi. W sytuacji problemów z brodawką dobrze skonsultować się znowu ze specjalistą, który oceni czy wynika to ze złego mechanizmu ssania dziecka i coś jest w tej materii do poprawy, czy może piersi się po prostu w ten sposób się “przyzwyczajają”, a może problem leży jeszcze gdzie indzie np. w zbyt krótkim wędzidełku języka przez co język może mieć mniejszą ruchomość, a ssanie nie będzie do końca prawidłowe i efektywne. W tym przypadku należy działać jak najszybciej i udać się na jego podcięcie. 

Zastój i zator

Tym z czym praktycznie każda karmiąca też się spotka to zastój pokarmu czy zatkanie przewodu mlecznego, który także może być preludium do zapalenia piersi, dlatego tak ważne jest tutaj właściwe postępowanie. Mamy skarżą się wtedy na bolący, twardy guzek w piersi, w przypadku zatkania kanalika wyprowadzającego na brodawce jest widoczny biały czop hamujący wypływ pokarmu. Podstawową zasadą jest jak najczęstsze przystawianie malucha, można spróbować ułożyć dziecko tak, żeby bródką było skierowane w stronę zastoju (czasem wymaga to niezłych akrobacji np. pozycji na wilczycę). Po karmieniu stosujemy zimny okład. Pamiętajmy, że liście kapusty wcale nie mają jakiegoś magicznego działania, więc równie dobrze możemy użyć okładów chłodzących z apteki, które są wielorazowe, a przy okazji są przyjemniejsze dla naszego węchu. Poza tym w przyszłości przydadzą się na siniaki wszelakie. 

Dziecko traktuje pierś jak smoczek

Częstym problemem, który utrudnia życie wielu kobietom, jest sytuacja gdy karmienia trwają godzinami, ale są nieefektywne. Niektóre dzieci ze względu na wzmożony odruch ssania nieustannie “szukają” piersi pomimo bycia najedzonym. Czasami jest to tak nasilone, że utrudnia życie całej rodzinie (np.mama nie ma czasu dla starszego dziecka, bo cały dzień karmi) warto rozważyć rozważyć podanie smoczka, ale nie należy robić tego w ciągu pierwszych 6 tygodni życia aby nie zaburzyć laktacji i należy stosować go jedynie w sytuacjach gdy jest to niezbędne, a nie jako stały “wyciszacz”. Więcej o tym jak stosować smoczek i nie zaszkodzić, możecie przeczytać tutaj: https://mamaistetoskop.pl/czy-smoczek-szkodzi/

Kiedy mama nie może karmić?

W zasadzie istnieje niewiele sytuacji kiedy mama rzeczywiście nie może karmić, mimo tego, co często się słyszy dookoła. Bezwzględnymi przeciwwskazaniami do karmienia piersią są: 

  • AIDS, HIV
  • zakażenie wirusem HTLV-I i HTLV- i
  • alkoholizm
  • niedokrwistość
  • oraz galaktozemia u dziecka

Przeciwwskazania czasowe/częściowe:

  • gruźlica w trakcie prątkowania i 14 dni po włączeniu leczenia
  • opryszczka jeżeli zmiany obejmują brodawkę i jej najbliższą okolicę (drugą piersią wolną od zmian można karmić)
  • fenyloketonuria, choroba syropu klonowego, wrodzona nietolerancja laktozy z laktozurią u dziecka (w tych chorobach maluchom podaje się dodatkowo specjalne preparaty uzupełniające)

Zapalenie piersi, zdecydowana większość infekcji leczonych antybiotykiem, leczenie większości chorób przewlekłych, przyjmowanie wielu leków przeciwbólowych nie jest przeciwwskazaniem do karmienia piersią! Można to robić bezpiecznie oczywiście po konsultacji z osobą mającą wiedzę o bezpieczeństwie stosowania leków w laktacji. Niestety nie każdy pracownik Ochrony Zdrowia taką wiedzę posiada. W przypadku wątpliwości warto skonsultować się z CDL (Certyfikowanym Doradcą Laktacyjnym, którym może być lekarz, położna lub pielęgniarka po odpowiednim kursie i zdaniu egzaminu).

Karmienie piersią nie dla wszystkich kobiet jest proste, ale korzyści jakie ze sobą niesie sprawiają, że warto o nie walczyć. Kobietom karmiącym piersią potrzebne jest wsparcie, niestety nie wszystkie to wsparcie otrzymują. Czasem brak go ze strony najbliższych, a czasem ze strony personelu medycznego. uważamy, że najlepszym wsparciem jest wiedza i właśnie tym postarałyśmy się z Wami podzielić.

lekarz Magdalena Wilk, mama Jasia karmionego piersią przez 2 lata

lekarz Katarzyna Woźniak, mama Antka karmionego piersią przez rok i Henia karmionego piersią przez 14 miesięcy

Bibliografia 

  1. Karmienie piersią w teorii i praktyce M. Nehring-Gugulska, A. Pietkiewicz,  M. Żukowska-Rubik
  2. Materiały z kursy Problemy w laktacji

lek. Kasia Woźniak

Lekarz i młoda mama dwóch chłopców. Ciągle w biegu i z kubkiem kawy w ręce, szukająca życiowej równowagi pomiędzy tym co ważne i ważniejsze.

Poprzedni wpisJaki termometr kupić?
Następny wpisJaki inhalator wybrać?